W czasach trwajacej zawieruchy remontowej doszła jeszcze konieczność wmiany kabiny prysznicowej, dla przypomnienia - mamy taki egzeplarz i taką przestrzeń do dyspozycji - skromne 2,6 m2. Metamorfozę łazienki zostawiliśmy sobie na deser, nie było tam nigdy płytek na ścianach, więc pomalowaliśmy wszystko na biało i jakoś dało się korzystać. Jednak kilka miesięcy temu zaczął przeciekać brodzik, Szanowny Malżonek zakleił pęknięcia klejem na gorąco i wystarczyło aż do wczoraj. Nie ma już sensu bawić się w klejenie, bo generalnie cała kabina wygląda obskurnie i na dodatek radio sie psuje ;)
Najchętniej zamontowałabym głęboki solidny brodzik i mlecznobiałe szklane drzwi, coś w stylu kabiny KABRO II SANPLAST, niedostępnej jednak w wymiarach poniżej 90x90 cm.
http://www.leroymerlin.pl/wanny-i-kabiny-prysznicowe/kabiny-brodziki-i-akcesoria/kabiny-prysznicowe/kabina-prysznicowa-kabro-ii-sanplast,p180103,l2119.html
Tylko że wtedy trzeba by wykończyć ściany w środku (płytki itd.) a nie mamy chwilowo czasu i ochoty. Musimy więc znaleźć podobną kabinę, czyli narożną półokrągłą, o wymiarach 80x80, z głębokim brodzikiem (dzieci lubią urządzać rejsy ludzikom duplo i playmobil), ze ściankami i daszkiem.
Pocieszam się, że zamknięta kabina póki co jest fajna, bo
- na czas kąpieli można zamknąc się w szczelnym azylu (z muzyką :) i nie zawiewa chłodem
- mniej wilgoci wydostaje się na sufit i ściany
- mniej wody wydostaje się poza kabinę a dzieci potrafią.
Niestety
minusem jest mały wybór w sklepach, bo wszystkie kabiny z daszkiem
występują tylko w wersji z hydromasażem, czyli mnóstwem dodatkowych
zakamarków i urządzeń do czyszczenia i najczęściej w kolorze czarnym a
osad z mydła wcale tak łatwo nie schodzi z ciemnych ścianek i drzwi...
Poza tym jasne nieprzezroczyste drzwi przydałyby się w awaryjnej sytuacji, gdy ktoś bierze prysznic a ktoś musi na chwilę wejść, przy czterech osobach zdarza nam się to często a co dopiero, gdy będzie nas pięcioro.
I co? nie ma nigdzie takiej kabiny, podejrzewam jakiś spisek handlowy, bo podobnie było, gdy szukałam białej płyty elektrycznej, piekarnika, pochłaniacza, odtwarzacza cd, radia podszafkowego czy mikrofalowki. W przyszłości będę też pewnie rozglądać się za białym telewizorem. Zazwyczaj szukam produktów ze środkowej półki cenowej, nie chcę przepłacać za to, że wolę biały kolor ale nie chcę też ryzykować z jakimiś niszowymi firmami. Właściwie to pozostaje mi kupno sprzętu w kolorze inox albo czarnym, bleee. Z piekarnikiem się ugięłam, ale do tej pory denerwuje mnie, że odróżnia się od pozostałych sprzętów, w sumie czajnik też, ale to się nie liczy ;) Dotychczasowe zakupy kosztowały mnie masę czasu i determinacji, teraz czeka mnie podobny scenariusz z kabiną.
Zaczęłam przeszukiwać Internet i widzę, że nic się nie zmieniło. Wśród dziesiatek ciemnych kabin jest sobie na przykład dość przyzwoita (ale bez radia) kabina z hydromasażem - Costa Kerra, ale oczywiście 90x90 cm.
http://www.dom-lazienka.pl/kabina-z-hydromasazem-costa-kerra-id-2127.html
Własciwie po dwóch dniach poszukiwań znalazłam tylko kabinę firmy Duschy (model 5304), nigdy nie słyszałam o tej frmie, zdążyłam się dowiedzieć, że to Szwedzi i ceny zaczynają się od 1900 zł, za "szwedzkość" się płaci... Tylko dopiero z recenzji użytkowników dowiedziałam się, że produkcja odbywa się w Chinach i jakość wykonania pozostawia wiele do życzenia.
http://mkabi.pl/kabiny-prysznicowe/duschy-5304-detail
Jestem już zdesperowana, ale chciałam znaleźć więcej informacji i wyświetlił się taki rysunek
http://luxor.sklep.pl/Duschy_5304_Kabina_Polokragla_Natryskowo_Masazowa_80x80212-2259.php
Kolejna ciekawostka - wymiary 80x80 cm dotyczą wnętrza kabiny, bo na zewnatrz boki mają po 92 cm! Chyba że nie umiem czytać, ale coś tu mi nie pasuje. Nasza obecna kabina mierzy sobie z zewątrz 80 cm (szerokość) i ok. 70 cm głebokość, nie znajdę miejsca na te dodatkowe centymetry :( Poddaję się, chyba kupimy dużą miskę...




Ostatnio zauważyłem u siebie w łazience pekniety brodzik. Czy wiesz może jak to naprawić? Czy to jedynie można wymienić i tyle?
OdpowiedzUsuńKabin jest w sklepach całe mnóstwo. Jakie wybierać, na jakie zwracać uwagę? Zadanie nie będzie łatwe, nie mniej z poradami z takich artykułów jak https://oltens.com/pl/blog/szczegoly/jak-dobrac-kabine-prysznicowa-do-stylu-lazienki powinno być łatwiej. Kabina musi być przede wszystkim wygodna, taka aby swobodnie mógł z niej korzystać każdy z domowników. Liczy się też łatwość w utrzymaniu jej w czystości.
OdpowiedzUsuńJa też się męczyłam z wyborem kabiny! Te wszystkie parametry, wymiary, systemy otwierania – człowiek się gubi. U mnie w końcu okazało się, że najważniejsze było dopasowanie do odpływu, bo przeróbki hydrauliczne to już zupełnie inna bajka finansowo. Dobrze, że sprawdziliście dokładnie wymiary, bo milimetry potrafią zrobić różnicę. Ja kiedyś czytałam porady na https://duet-sc.pl/ i tam też podkreślali, żeby nie kupować na ślepo przez internet bez dokładnych pomiarów.
OdpowiedzUsuń